2007/11/30

Zdjęcia przedszkolaków













Od dziś do połowy przyszłego tygodnia, można zobaczyć w naszej sali różne zdjęcia naszych przedszkolaków.

Są one z różnych "imprez", jak:


SPOTKANIE Z POETĄ -
- P. PAWŁEM ŚWIĄTKOWSKIM
(III. 2007),













UDZIAŁ DZIECI W AKCJI:
"SPRZĄTANIE ŚWIATA"
(14. IX. 2007)












UROCZYSTOŚĆ Z OKAZJI DNIA
KOMISJI EDUKACJI NARODOWEJ
(15. x. 2007),













WYCIECZKA NA WYSTAWĘ:
PARK PREHISTORYCZNY DINOZAURÓW w ŁODZI (11. X. 2007).

To tylko pojedyncze zdjęcia z poszczególnych "imprez". W naszej sali można zobaczyć również inne. ZAPRASZAMY!!!

2007/11/26

Wspomnienia Gościa


Dzisiaj zapraszam Państwa do przeczytania wspomnień ze "Spotkania z gitarą i piosenką" naszego Gościa - P. Pawła Świątkowskiego:
--------------------------------------------------------
Coś niesamowitego ! Po raz kolejny byłem w Przedszkolu nr 10 w Zduńskiej Woli. Pani Irenka - Wychowawczyni zaproponowała, abym napisał w Blogu coś humorystycznego, ale ja… Nie jestem w stanie! To było przesympatyczne spotkanie, jednak kiedy widziałem buzie dzieci rozbawione, szczęśliwe, zaangażowane w całości swoimi małymi serduszkami… Po prostu One traktowały nasze spotkania BARDZO POWAŻNIE ! Profanacją więc byłoby robić z tego żarty.

Ale zacznijmy od początku.
Widziałem zainteresowanie dzieci, kiedy wyciągałem z pokrowca gitarę. Znały ten instrument, więc omówiłem jego budowę. Dźwięki wyraźnie były interesujące, toteż chętnie pozwoliłem każdemu dziecku wydobyć gamę tonów ze strun, szybko zmieniając chwyty, by każdy wydobyty akord był inny. Czasem trzeba było powtórzyć, celem uzyskania czystości dźwięków. Tu bezproblemowo rozróżnialiśmy tonacje molowe (smutne) i durowe (wesołe).

Przykładem tonacji „smutnej” była kołysanka niewolników amerykańskich „Śpij, mój synku”. Oczywiście, wyjaśniliśmy sobie najpierw pojęcie „niewolnik” oraz sytuację dzieci niewolników.

Następnie przeszliśmy do wesołych piosenek. Pani Irenka uprzedziła mnie, że gdyby dzieci zaczęły się nudzić, to da znak, kiedy powinniśmy skończyć. Nasze poprzednie spotkanie (z poezją) trwało ok. 35 minut. Jednak było zbyt statyczne i dzieci dały temu wyraz.
Teraz świadomie włączyliśmy elementy zabawy i, gdyby nie kolejne zajęcia w planie, nie wiem, kiedy by się nasze spotkanie skończyło.

Kolejną piosenką była piosenka z filmu „Lili”. Krótkie wprowadzenie o dziewczynce Lili i jej przyjaźni z pracownikami cyrku i… dzieci zaczęły reagować rytmicznymi wahaniami tułowia ! „Dobra nasza” pomyślałem ! Już podczas piosenki „Dorotka” dzieci „tupały nóżką bosą”, pokazywały jak „śpi w kolebusi” oraz z wyczuciem ściszały słowa przy „Ci – chut – ko ! Bo śpi Dorotka…”. Już czwarta piosenka „Krasnoludki” rozruszała naszych milusińskich w pełni. Przyjemnie było popatrzyć na przejęcie i zaangażowanie młodych artystów.

Przy piosence „Mam chusteczkę haftowaną” nie można było nie zauważyć pewnych szczególnych sympatii między dziećmi. Mnie było żal, że Pani Irenka nie mnie ofiarowała chusteczkę, lecz jednemu kawalerowi z grupy. Jestem zazdrosny !!!

„Zielony mosteczek” przeszedł bez specjalnego echa, ale „Stary niedźwiedź” wymagał bisu. Każdy chciał być niedźwiedziem ! Ja zresztą też, ale się nie udało… Teraz śpiewaliśmy wszyscy ! Musiałem się nieźle wysilić, aby mój głos był nadal wiodący ! Zaniepokojona Wychowawczyni z sąsiedniej sali zajrzała nawet przez uchylone drzwi !

Zupełnie mnie zaskoczyło to, co się zdarzyło przy piosence „Panie Janie” ! Pani Irenka po moim wykonaniu, podzieliła dzieci na dwie grupy i… popłynęła pieśń chóralna w najlepszym wykonaniu ! Byłem zachwycony. Te dzieci są naprawdę bardzo zdolne !

Na zakończenie, na tle piosenki „Nie chcę Cię”, dzieci wielokrotnie odgrywały scenkę wzajemnego wybaczania. Widać było wspaniałe wyczucie rytmu i zdolność do wkomponowania tekstu śpiewanego w taniec.

Coś co dobre, niestety, nie trwa wiecznie. Kolejne zajęcia zmusiły nas do zakończenia tak przemiłego spotkania z piosenką i gitarą. Ofiarowaną mi w podzięce przez dzieci pracę, wykonaną techniką origami, przyjąłem z należytym szacunkiem. Jeszcze raz dzieci mogły osobiście wydobyć dźwięki o różnej tonacji i umówiliśmy się na wspólne śpiewanie kolęd przed Wigilią.

I kto by pomyślał, że to były dzieci pięcioletnie ?!

Paweł Świątkowski

2007/11/23

Spotkanie z gitarą i piosenką


Dziś w naszej grupie odbyło się spotkanie z poetą, prozaikiem, lekarzem medycyny, śpiewającym i grającym na gitarze - Panem Pawłem Świątkowskim.

Na spotkaniu dzieci poznały gitarę - jej wygląd, budowę, brzmienie, sposób wydobywania dźwięków. Mogły dotknąć gitary i uzyskać dźwięki poprzez szarpanie strun.

Z uwagą słuchały dziecięcych piosenek (w tym także ludowych) w wykonaniu naszego Gościa. Śpiewanym tekstom towarzyszył akompaniament gitary. Mali słuchacze określali, czy dana piosenka jest smutna (jak na przykład wysłuchana kołysanka), czy wesoła i żywa. Nie było z tym żadnego problemu.

Przedszkolaki włączały się do śpiewania znanych piosenek, jak: "Dorotka", Krasnoludki", "Stary niedźwiedź", "Chusteczka haftowana"... Z ochotą brały udział w zabawach ruchowych do piosenek.

Spotkanie dało dzieciom dużo radości i okazji do wspólnej wesołej zabawy. Nie ominęliśmy spraw wychowawczych, które pojawiły się przy wyborach ról do zabaw. Niekiedy okazało się konieczne powtórzenie zabawy, by więcej dzieci mogło być WYBRANYMI. Pan Świątkowski doskonale wyczuwał, kiedy należy zabawę przedłużyć.

Nie brakowało też treści kształcących, jak chociażby umiejętność zgrania swojego śpiewu z dźwiękami gitary i głosem prowadzącego, nie mówiąc już o poznaniu instrumentu.

Samo słuchanie piosenek (czy też prostych utworów muzycznych) ma również wartości kształcące. Dzięki nim dziecko uczy się spostrzegać elementy muzyczne, takie jak: melodia, rytm, tempo, nastrój itp. Jest to podstawą do dalszego kształcenia muzycznego i tworzenia wrażliwych odbiorców muzyki.

2007/11/20

Kształtowanie odpowiedzialności


"Potrafię to zrobić!" - do takiego odkrycia dochodzi
każde zdrowe dziecko. Takich odkryć w życiu małych
pociech jest wiele. Dają one małemu człowiekowi
naturalną przyjemność. Dobrze jest, kiedy dorośli
nie traktują tych, nawet drobnych, dziecięcych
osiągnięć, jako czegoś obowiązującego. A najlepiej
jeśli widzą w tym sygnały rozwoju i dojrzewania.

W sprzyjającej atmosferze można usłyszeć, jak
dzieci z radością wykrzykują: "Umiem zapiąć guziki!",
"Potrafię narysować domek!", "Wiem, co znaczy ten
znak!", "Ja też poodkurzam, mamo!", "Potrafię
sprzątnąć ze stołu!", "Umiem na pamięć cały
alfabet!"… Przykłady te pokazują, że już na starcie
życia wszystkie doświadczenia łączą się
z przyjemnością, satysfakcją i dumą. Nic nie odbywa
się jednak samoistnie czy automatycznie. Wymaga
to pewnego wysiłku ze strony dorosłych.

Należy dbać, by w czasie dorastania dziecka, nie
podejmować za niego wszystkich decyzji. Jeżeli nie
będzie się stawiało przed dzieckiem żadnych
oczekiwań i wymagań, wówczas istnieje
niebezpieczeństwo, że pozostanie ono zależne.
Nie ukształtuje się w pełni jako odrębna jednostka.
Nie posiądzie umiejętności stosownych
do swego wieku i poczucia odpowiedzialności
za siebie.

Z drugiej strony, jeżeli zbyt wcześnie zaczyna się
wymagać od dziecka i do tego zbyt dużo
(przekroczenie możliwości), wówczas istnieje
niebezpieczeństwo, że stanie się ono bierne.
Może czuć się zdominowane i nieudolne.
Tym samym nie może się dokonać w pełni proces
indywidualizacji i wykształcenia poczucia
odpowiedzialności za siebie.

Istotne jest, by rodzice zrozumieli, że naturalnym
procesem rozwoju jest samokształtowanie
w kierunku autonomii. Rozumiejąc ten fakt
powinni wspierać taki proces u swojego dziecka.

Warto także poszukiwać możliwości powiększania
kompetencji dziecka i poczucia odpowiedzialności
za siebie:

- Dążmy do współpracy, a nie oczekujmy „ślepego”
posłuszeństwa.

- Uczmy swoje dzieci dostrzegać przyczynowe
powiązania pomiędzy działaniami a ich skutkami.

- Twórzmy atmosferę bezpieczeństwa, szacunku,
akceptacji i zaufania.

- Twórzmy okazję, w której dzieci będą miały
odpowiednie do ich wieku wybory i obowiązki.

- Wyznaczajmy zadania, które pozwolą dzieciom
uczestniczyć w prowadzeniu domu (jak np.
sprzątanieze stołu, wynoszenie śmieci...).

- Uczmy wytrwałości dając dobry przykład.

- Chwalmy osiągnięcia.

- Doceniajmy oznaki odpowiedzialności.

- I WRESZCIE ! Okazujmy wiarę w możliwości
i w wartość dziecka.

2007/11/19

WAŻNE...


Obecnie, obok realizacji określonych treści
programowych, pracujemy z dziećmi nad
programem "Uroczystości Choinkowej".
Od jakiegoś czasu dzieci uczą się piosenek
i tańców. Niebawem zaczniemy wprowadzać
wiersze o tematyce świątecznej i zimowej.

Pragnę poinformować Państwa, że warsztaty
dla rodziców, o których pisałam w poście
z dnia 5 listopada, odbędą się w innym
terminie, niż był planowany. Jego przesunięcie
spowodowane jest moją chorobą i czekającym
mnie teraz nawałem pracy.

2007/11/18

Wartości rytmiki


Rytmika jest metodą umuzykalnienia,
ale jednocześnie ma wszechstronne znaczenie
wychowawcze i kształcące.

Jednym z jej celów jest kształcenie uważnej,
skoncentrowanej postawy dziecka w oczekiwaniu
na polecenia muzyczne oraz kształcenie gotowości
reakcji (także szybkości). W efekcie rozwija się
aparat mięśniowo – ruchowy podporządkowany
woli dziecka.
Ponadto rytmika ma na celu kształcenie wielu
dyspozycji typu intelektualnego: intensywności
i podzielności uwagi, sprawnego spostrzegania,
sprawnej pamięci, procesów analizy oraz procesu
myślenia, prowadzącego do twórczych rozwiązań
wyrażonych ruchem.

Dla dziecka rytmika jest rozrywką integrującą
ściśle z rówieśnikami. Koryguje nadmierną
ruchliwość i brak koncentracji.
Poprzez zainteresowanie dzieci wspólną zabawą
eliminuje się u nich cechy egocentryczne a także
wzbogaca treści emocjonalne w ich życiu.

Rytmika realizuje między innymi następujące
cele wychowawcze:

* ćwiczenia społecznych zachowań,
* zdolność kontaktowania się,
* zdolność wczuwania się,
* zważanie na innych i poczucie odpowiedzialności,
* samodzielność i przystosowanie się do grupy,
* poczucie własnej wartości,
* poczucie pewności siebie i zaufania do siebie,
* umiejętność samooceny,
* samostanowienie, decydowanie o sobie,
* samokontrola,

* poczucie piękna.

Ruchowe „wyżycie” się dziecka, daje mu odprężenie
i naturalne, nie obciążające nadmiernie, zmęczenie
fizyczne. Stanowi jeden z bardzo ważnych elementów
terapeutycznych.

Zatem można stwierdzić, że rytmika jest
jednym z głównych środków
terapeutyczno – wychowawczych, które
w wyjątkowy sposób niwelują dysharmonie
osobowości dzieci.

2007/11/15

Rytmika w naszej grupie

W naszym przedszkolu instruktorem prowadzącym
rytmikę jest Pani Agnieszka Grzegorzewska.

Ilekroć widzę zajęcia rytmiki, za każdym razem
zdumiewa mnie pomysłowość Pani Agnieszki.
Podziwiam także jej zdolności choreograficzne
(układanie ruchów tanecznych).

Nasza grupa uczestniczy w rytmice we wtorki
pod opieką Pani Małgosi.
Miałam przyjemność być z naszymi milusińskimi
na zajęciach rytmicznych w ostatnią środę
października (zaistniała konieczność zamiany).
Tematem, wokół którego toczyły się zabawy
rytmiczne, były wyliczanki dziecięce.

Wyliczanki, to krótkie rymowane teksty, które
najczęściej są skandowane przez dzieci. Stosowane
bywają w różnych zabawach dziecięcych, jak na
przykład w "Chowanego". Teksty wyliczanek są
humorystyczne a nawet czasem niedorzeczne.
Nadają się do wykorzystywania w celu ćwiczenia
pamięci czy wymowy, a także do ćwiczeń
ortofonicznych.

Świetnym pomysłem było wykorzystanie wyliczanek
podczas rytmiki. Dzieci bardzo szybko opanowały
teksty częściowo znanych wyliczanek a potem je
śpiewały. W wersji muzycznej zastosowano nieco
rozszerzone teksty. Bardzo ciekawa była ich
aranżacja.

Opracowane i prowadzone zabawy rytmiczno-
ruchowe, połączone ze śpiewem przy muzyce,
angażowały wszystkie dzieci bez wyjątku.
Widziałam radość na małych twarzyczkach.
Obserwowałam chęć do działania. Prawie wszystkie
dzieci świetnie radziły sobie z szybkim tempem
zabawy, z reakcją na dźwięki i słowa wywołujące
różne ruchy.
To interesujące! Zwykłe proste wyliczanki a dały
dzieciom tyle zabawy i możliwości kształcenia
poczucia rytmu oraz innych dyspozycji muzycznych.